poniedziałek, 18 lutego 2019

Ważka nocą


Zakupiłam ostatnio przepiękną farbę Cadence extreme light sapphire . Kiedy ją zamawiałam miałam w planie stworzyć jakąś prostą pracę w nocnych klimatach. Przeglądałam sobie różne obrazy i wpadła w moje oko taka ważka...


Oczywiście wykorzystam ją na bank, ale spróbowałam ją przerobić i zrobić wersję nocną .
Biorąc pod uwagę możliwości różnych programów udało mi się i ku mojej uciesze wyszło bardzo fajnie - przynajmniej na moje oko.... 

Tak więc, jedna grafika , jedna farbka - przetarta papierem ściernym , lakier połysk Bartka i to wszystko .

Najtrudniejsze było zrobienie zdjęć , bo farba jest przepiękna, mieni się różnymi odcieniami granatu , niczym tafta - zrobiłam co mogłam ...










Tę farbę możecie kupić

Vintage w PRL - owskich klimatach


Nie jestem wprawną scraperką, ale pomysłów mi nie brakuje. Lubię obdarowywać kartkami , a teraz dosłownie obdaruję znajomych takowymi .
O czym mowa ?
O kartkach , które były w czasach PRL - owskich źródłem posiadania produktów będących w dzisiejszych czasach na wyciągnięcie reki.
Z przyczyn osobistych pokazuję Wam czyste - nie wypełnione kartki , ale wierzcie , że będą one skrzętnie opisane z przymrużeniem oka i nutką humoru.
Fajny pomysł ?
Mnie się podoba i wykorzystam ten sposób jeszcze nie raz ....
















sobota, 16 lutego 2019

Szuflada shabby chic z antycznym gesso Cadence


Kiedy zaczęłam robić tę szufladę wiedziałam na pewno że chcę taki dekor na wierzchu i z przodu pod gałką. Jest to motyw z serwetki zakupionej w KIK - u.

Szufladę najpierw pomalowałam pięknym grafitem ,żeby potem zrobić przecierki . I owszem, przecierki ładne wyszły, ale jakoś z tymi dekorami zlewało mi się w jedną całość i było bez charakteru. No to pomazałam różem - masakra , dopiero tragicznie wyszło, więc na koniec położyłam antyczne gesso Cadence , ale nie miałam zamiaru już go przecierać , aby tworzyć efekt zdartej farby , tylko postanowiłam je takie zostawić . 
Wydaje mi się, że to był dobry wybór. 
Szuflada nabrała klimatu , gdzieniegdzie przebija róż i grafit, , a sizal kocham, więc wrzuciłam go troszkę bo było tak łyso :) 

No i jak się Wam podoba ? 











To antyczne gesso możecie kupić oczywiście 

Album z wykorzystaniem kart do journalingu


Za miesiąc minie roczek kiedy zaczęłam się bawić w scrap . Powiem szczerze , że bardzo lubię to zajęcie. Daje mi mnóstwo satysfakcji i radości .

Ostatnio się skoncentrowałam na kartkach i dawno nie robiłam albumu , a do tego  naszło mnie  na niebieski kolorek .

Bazę do albumów zawsze robię sama , i kiedy wykonałam tę do albumu mój mąż stwierdził, że powinnam zacząć robić portfele i nie jest to głupia myśl. 
Chyba to wykorzystam przy kolejnym projekcie i pomyślę jak to można byłoby fajnie połączyć, a że zbliża się impreza rocznicowa naszych przyjaciół , więc taki portfelik z pewną zawartością im się z pewnością przyda ....

Ale, ale....wracając do mojego romantycznego albumu. 

Nie jest zbyt duży, ma wymiary 13/13 , więc zmieści zdjęcia 12/9 , choć konkretnie na wklejenie takowych zostawiłam tylko dwie strony, co nie znaczy, że w pozostałe zakamarki nie można jeszcze jakichś włożyć. 
Zaraz sami to ocenicie. 

Do ozdobienia środkowych kartek wykorzystałam piękną niebieską kolekcję z  Papierowego  Potwora , a zewnętrzne strony to cudne kwiatuszki z  LemonCraft. 

Ci, którzy mnie znają już wiedzą, że nie potrafię się ograniczać w ilości zdjęć - 
-cóż, lubię to i już :) 

Życzę przyjemnego oglądania ....



















Ta dodatkowa klapka jest oczywiście chowana 
i zamyka się na skrzętnie ukryty magnesik 













Pracę zgłaszam do wyzwania na blogu Tworzę w jednym kolorze 
NIEBIESKI