Zakładki do książek , podkładki pod kubek i inne

Kiedy byłam małą dziewczynką , a było to troszkę czasu temu , najbardziej lubiłam .....kiedy moja mamusia przynosiła mi kolejną książeczkę z serii " Poczytaj mi mamo ". To była radość : dziecko - matka - dziecko....ja się cieszyłam, mamusia mi czytała, a ja znów się cieszyłam ....i tak tej radości końca nie było. Nawet jak już umiałam czytać, to i tak te "nasze" chwile były niezapomniane i takie jedyne w swoim rodzaju. Im byłam starsza tym moje upodobania w kwestii dobierania lektury zaczęły się zmieniać, ale czytać nadal kochałam...jak często robiłam to z latarką pod kołdrą - tego nawet moja mamusia nie wie, choć kilka razy mnie przyłapała....jednak największym problemem zawsze był brak zakładki - otóż to...wkładałam w książki co mi podeszło pod rękę. Dlatego dziś do zakładek mam szczególny sentyment. Są one niczym natchnienie dla obdarowanego, aby stały się jednością , częścią składową czytanej lektury. Ponieważ blog dotyczy rękodzieła - decoupage - toteż właśnie tutaj znajdziecie te wszystkie zakładki, które w tym  roku  wpadły w moje ręce...a czytać nadal kocham :)








Te wszystkie zakładki są wynikiem mojej fascynacji twórczością Marii Art o której znajdziecie na blogu osobą stronkę . 

                   





               Po drodze przewinęła się jeszcze MM



Ta natomiast to wyjątkowo bliska mojemu sercu. Kiedy znalazłam tę grafikę od razu miałam jedno skojarzenie ..... Choć przekroczyła już pewną granicę czasu to nadal jest bardzo wrażliwą i wyjątkową dziewczyną. Znamy się od zawsze i dla mnie - jeśli o nią  chodzi - czas zatrzymał się w miejscu.....wciąż w mojej pamięci jesteśmy małymi dziewczynkami , które hasają po półkach wielkiego segmentu ... Co ciekawe - tak zapalonej książkoholiczki to nie znam - a na dodatek jeszcze sama wydała kilka książek...sami więc widzicie jak jest wyjątkowa ...Aguś to dla Ciebie :) :)  


Zakładka ma to do siebie, że mieszkając w książkach z czasem przez czas i kartki zostaje lekko starta...tę poniżej postanowiłam jakby z góry poprzecierać , żeby zachęcić do czytania i   nadać charakter używanej 



Mój syn musiał skorzystać z pomocy cudownej kobiety , która uczy matematyki. Jest bardzo wymagająca, i szybko się na nim poznała , jaki z niego ancymonek. Jednak dzięki wspólnym wysiłkom szybko uzyskaliśmy właściwy cel - dobre zrozumienie tematu, oraz świadomość konieczności uczenia się i koncentrowania na bieżąco ....w podziękowaniu - powstała podwójna zakładka :)


Co zrobić jak jedną książkę czytają dwie osoby, i to na dodatek obie kochają konie ? Trzeba było zrobić dwie zakładki z innymi końmi - a już sobie same zdecydują która chce którą :) 


Tym razem poszukałam czegoś dla dziewczyn, które lubią sport - myślę, że się spodoba :)
Grafikę znalazłam na stronie Pixabay, wydruk laserowy , a potem tylko mozolna ale przyjemna praca z transferem na lakier



---------------------------

Lubię tworzyć coś, co potem cieszy moich znajomych . Kiedy w ramach prezentu wręczam coś co samodzielnie zrobiłam mam niekłamaną radość - nie tylko jest to oryginalny, jedyny taki , ale też zostawiam im kawałek serca . I oto one - wydaje mi się, że są oki :)


Już chyba się zorientowaliście, że kocham róże. Znalazłam w necie taką grafikę 


Ponieważ niekoniecznie pasowała mi kolorystyka postanowiłam ją przerobić i wyszło tak...


A że zbliżał się ślub znajomych więc nadarzyła się okazja , żeby coś zrobić na prezent - takie oto podkładeczki stworzyłam ...


Jeśli ktoś jest zainteresowany jak zrobić takie podkładki KROK PO KROKU zapraszam na krótki tutek podkładki na Babski wieczór u Ewy

------------------------------------

W kwietniu zrobiłam dwie podkładki pod mysz , ta z różami spodobała się mojej mamusi , więc zmieniła miejsce zamieszkania , a dla mojego vinylowego fana zrobiłam takową :)


A tamte wyglądają tak :



-------------------------------
Jesień sprzyja tworzeniu świeczników, szczególnie ja je kocham....dla chętnych zapraszam do przeczytania tego postu

1 komentarz: