skrzynie na wino i szkło ( butelki i inne )

widzę, że niektórzy tu zaglądają...jeszcze chwilka i będzie :)

Obiecałam, i jestem :) 

Z tym szkłem to było tak....Podczas pobytu w szpitalu ( o którym wspomniałam w historii o mnie  ) kupiłam dżem truskawkowy do śniadania , bo dawali jakąś wstrętną marmoladę . Kiedy już słoiczek został opróżniony postanowiłam go sobie pomalować - wszyscy w tym czasie robili bombki, a mnie się spodobały wazoniki , które stały w sali, gdzie się odbywały zajęcia z terapii zajęciowej. I tak to powstało moje pierwsze szklane dzieło z ukochanymi motylkami  - wtedy jeszcze nawet do głowy mi nie przyszło, że po roku staną się one moim logo :) 



A butelki zapytacie .....po prostu - potrzeba chwili :) Już jakiś czas kleciłam jakoś to moje decu, ale w międzyczasie robiłam też naleweczki ( oczywiście dla własnego użytku - hi hi ) . No i jak już się zaczęły przegryzać , okazało się , że nie mam w co je wlać. Ponieważ moim ulubionym sklepem jest Ikea toteż zakupiłam sobie za całe 6 zł kilka buteleczek 1 l. ( tzn. jedna butelka 6zł, , a nie wszystkie razem ) . I tak, jak je postawiłam na stole, to sobie pomyślałam, że nie prezentują się zbyt atrakcyjnie i postanowiłam coś z nimi zrobić, a wyszło to tak.....






I wszystkie razem teraz stoją  na mojej półeczce , a w nich pyszne naleweczki   :) 



Moja córcia, kiedy je zobaczyła natychmiast temat podłapała - i ona też chce....wybrała sobie kolor, motyw, a ja zrobiłam coś takiego 



Wazony, które w kuchni tylko się kurzyły i nie stanowiły żadnej dekoracji też postanowiłam poddać metamorfozie , albo jak kto woli odnowie użytkowej :)



Natomiast jeśli chodzi o skrzynie na wino, to jak kto potrzebował , tak szło...na ślub do flaszeczki - najczęstszy powód...





A ta pojechała aż do Niemiec wraz z moją szwagierką jako prezent dla kolegi - i to byłoby na tyle :)




Tak się zakończył rok 2015 ....

Na nowinki z tej tematyki  z roku 2016 zapraszam  tutaj






Brak komentarzy:

Prześlij komentarz