Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metamorfoza. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą Metamorfoza. Pokaż wszystkie posty

sobota, 19 stycznia 2019

Pudło po kapeluszu w metamorfozie shabby chic


Koleżanka przyniosła mi wielkie pudło po kapeluszu - średnica 28 cm 

 


  abym jej  przerobiła na podobieństwo podesłanego zdjęcia jakiejś puszki , która wpadła w jej ręce.... 

No i masz tu babo placek. 
Pudło z kiepskiej tektury , serwetki takiej nie mam , a przecież nie namaluję takich róż, bo nie umiem....
Najpierw zabezpieczyłam je białym gesso Cadence, które nie wiadomo czemu zrobiło mi się wyjątkowo gęste i razem z pofałdowaną tekturą stworzyło taką oto powierzchnię 



No więc napisałam, czy pasuje , żebym dalej robiła, bo całkiem gładkie nie będzie. Odpowiedź brzmiała : TAK
Jeśli tak, to teraz czas na wybór róż - podesłałam kilka zdjęć motywów , które były w moim posiadaniu i padło na to, które jest na pudle.
Oczywiście nie byłabym sobą, gdybym  czegoś nie pomyliła, a niestety nie miałam więcej jak tylko dwa takie motywy - przykleiłam odwrotnie jak miało być, i co ciekawe musiało już tak zostać bo nie było innego wyjścia. 
Pomyślałam sobie, że potem się zastanowię co z tym fantem zrobić.
Polakierowałam jedną warstwą lakieru i wzięłam się za malowanie - wykorzystałam do tego farby efekt marmuru, bo uważam, że położone inaczej niż wtedy, gdy chce się efekt marmuru Cadence  uzyskać , tworzą bardzo ciekawą strukturę i ładnie wyglądają. Najpierw kremowa , a potem podcieniowałam bladym różem i gdzieniegdzie pojawiła się szarość .
Szczerze mówiąc nawet spodobała mi się ta przypadkowa struktura , która powstała przy zastosowaniu gessa w połączeniu z farbami - niczym  prawdziwe shabby mające na celu stworzyć wrażenie starości 



Sami widzicie , że świat moich róż stanął do góry nogami, ale może to jakieś przesłanie, żeby w końcu ludzie się opamiętali i zaczęli właściwie funkcjonować, bo to, co się dzieje ostatnio przechodzi ludzkie pojęcie ..... taka mała moja dygresja.

Wróćmy do pudła. 
Ponownie je polakierowałam , wyszlifowałam papierem ściernym 330 i znowu polakierowałam. Teraz nastał czas na paski. Można je zrobić odręcznie, ale ja sobie pomogłam i przykleiłam taśmę malarską i nie musiałam się zastanawiać, czy równo, czy też nie. Zresztą praca w tym stylu nie wymaga na szczęście precyzji prostej kreski, więc nie było problemu. Paski malowałam farbą hybrydową blady róż - oczywiście również Cadence .
Jak już wcześniej wspomniałam coś trzeba było z tymi różami zrobić, więc je dodatkowo spashowałam ( pstryczki suchym pędzlem ) i domalowałam listki z dwóch stron 





Jeszcze kilka warstw lakieru i gotowe .
Gosia bardzo zadowolona, a to najważniejsze 



Po drugiej stronie pudła, żeby nie było tak łyso wykorzystałam szablon i farbą hybrydową w kolorze szarym zrobiłam taki napis ...




Wszystkie trzy użyte przeze mnie preparaty kupicie w ...
Sklepie dla kreatywnych  - moim ulubionym :) 


poniedziałek, 3 grudnia 2018

Metamorfoza świecznika vintage


Bardzo bardzo bardzo kocham to jak mogę innych uszczęśliwiać, sprawiać, że się uśmiechają częściej niż zazwyczaj, albo też wpadają w zachwyt mając świadomość posiadania rzeczy jedynych w swoim rodzaju.

Kolega poprosił mnie , abym przerobiła mu świecznik " w moim stylu". Kiedy chciałam uzyskać więcej informacji to powiedział, że pozostawia mi dowolność tworzenia.
Tak on wyglądał oryginalnie


Nie będę się rozpisywać co i jak , bo już dużo na ten temat pisałam. 
Chciałam Was tylko zachęcić do tego, żebyście bawili się tak jak ja, przerabiajcie co się da  i miejcie z tego ogromną przyjemność. 
Ten świecznik jest sam w sobie wielką metamorfozą, ponieważ można w nim tworzyć różne warianty składania ramion - jak się chce ...
.. tylko wyobraźnia nas ogranicza :) 

Na koniec znajdziecie zdjęcie jakich preparatów użyłam 
( wszystko od Cadence )  

















PIOTR _ dziękuję za iskierkę tworzenia :) 







piątek, 6 kwietnia 2018

Metamorfoza wazonu w stylu vintage


No cóż... tak to bywa, że to co kiedyś mi się podobało teraz już mnie nudzi - na szczęście są to tylko rzeczy materialne :)
Wazon , który przeszedł metamorfozę wyglądał tak - i był idealny do mojego pokoju.


Ponieważ wymiary tego wazonu są idealne dla jednej róży, więc szkoda mi było, że gdzieś tam sobie stoi i jest niewykorzystywany. W związku z tym nałożyłam dużo gesso , nierównomiernie, żeby stworzyć niejednorodną strukturę . Wyciski u dołu i góry zrobiłam z masy z Kika . 
 Jak już wszystko było przymocowane do wazonu całość pomalowałam farbą hybrydową , a na koniec przetarłam śmierdzącym preparatem do postarzeń . Motywy w ramkach to papier ryżowy , który polakierowałam jedną warstwą  , a potem  położyłam spękania dwuskładnikowe mozaikowe i przetarłam je woskiem białe złoto .Już więcej  nie lakierowałam, tylko ponownie zawoskowałam , ale już tym razem zwykłym , bezbarwnym woskiem .   Oczywiście wszystkie preparaty Cadence - jak w większości moich prac :) 










A tak wygląda w całości 




poniedziałek, 21 sierpnia 2017

Renowacja toaletki


W lipcu na targu staroci zakupiłam taką toaletkę za całe 8 zeta ...





Przyszedł czas, aby coś z nią zrobić. W pierwszej kolejności wymagała porządnego oszlifowania i pozbycia się czerwonego filcu . Ponieważ niestety nie mam jeszcze szlifierki , więc w ruch poszły moje ręce i papier ścierny 60 - tka.




Początkowo chciałam ją zrobić jak zawsze " po mojemu ", czyli vintage , shabby chic , chlapanki, pstrykanie itd...., ale pomyślałam sobie, dlaczego by nie pójść w klasykę . Wzięłam bejce i malnęłam ostrygą Bartka , jednak kiedy wyschło efekt był żaden, toteż poszedł w ruch ciemny popiel . Tym razem trafione w dziesiątkę . Na wierzch idealnie przypasował delikatny motyw z papieru ryżowego .



 Całą toaletkę pomalowałam na wysoki połysk lakierem Bartka , a sam motyw ultramatem , bo nie chciałam, aby wszystko było na jedno kopyto. 



Tak trochę nudą zawiewało, toteż wzięłam się za szufladki - co prawda nie otwierają się pojedynczo , ale zasługiwały na wyjątkowe potraktowanie. Wykorzystałam preparat do  spękań dwuskładnikowych - lubię go , ponieważ tworzy przepiękną porcelanową powierzchnię . Zresztą sami zobaczcie jak wyszło....








I co ??? Ja jestem zadowolona. Wypełniłam je wax pastami Pentartu , a przy okazji tymi samymi preparatami przetarłam brzegi i boczne ściany toaletki 





A środek wyścieliłam szarym filcem 


Może też być wersja - bez dolnej szufladki 


Jednak całość chyba prezentuje się lepiej - ale jak kto woli, i wedle potrzeb .



 I tak sobie myślę, że jej wartość wzrosła 
- a co Wy sądzicie ?