sobota, 20 października 2018

Dziewczynka brodząca po wodzie


I cóż mam rzec ? 
Kolejna praca w której biorę do ręki pędzel , dużo farbek i tworzę całość - jedną bryłę tematyczną.
Mój maż jest urzeczony tym pudłem , ale on jest laikiem - po prostu, albo coś mu się podoba, albo nie. Jednak to chyba o to chodzi ...

Wieko tego pudełka to grafika wydrukowana na papierze ryżowym wielokrotnie wylakierowane ultramatem Bartka.


Cała reszta to ponad tydzień zabawy z farbami. 
Połączyłam tutaj rusty patynę cadence z akrylowymi , dzięki czemu powierzchnia jest miejscami chropowata , a miejscami gładka .  Dosyć dużo czasu zajęła mi ta część pracy, ponieważ ciągle byłam niezadowolona , czegoś mi brakowało w kolorach, w cieniowaniu . 

Przyszła koleżanka przynieść mi orzechy i mówi - ale czad.... No to jej powiedziałam jakie mam wątpliwości, a ona na to : ja bym już nic nie zmieniała.... i posłuchałam - nie dodałam nawet kropelki farby. 
A tak to wyszło - sami oceńcie jeśli macie ochotę - krytykę również przyjmę 
Wyszło słońce , więc szybko wykorzystałam , aby słoneczna godzina ogrzała tę szkatułkę i podkreśliło piękno jej kolorów - a nie są typowe jak dla mojej twórczości. 










piątek, 19 października 2018

Kobieta w skalnym lustrze


Może nie będę skromna tym razem, ale ta szuflada rozkłada moje emocje na czynniki pierwsze. 

Kiedy zobaczyłam tę grafikę czekałam na moment kiedy będę mogła ją wykorzystać i nadarzyła się taka sposobność kiedy na jednej z grup decoupage pojawiło się wyzwanie pt . Lustro . Przerobiłam ją po swojemu, bo w oryginale wyglądała tak i wydawała mi się zbyt kanciasta w swoim wyrazie 

 

Szuflada leżała w szufladzie chyba dobry ok . Zrobił ją mój kolega z odpadków płyt , więc produkt bardzo wymagający - nie wszystkie mankamenty dało się ukryć - niestety :( . Szukając jakiegoś prostokątu do tej grafiki mój wzrok padł na to drewno i już wiedziałam co z tym zrobię. To jest chyba pierwsza praca  (nie chyba , lecz na pewno ),  kiedy mój zamysł został zrealizowany od początku do końca zgodnie z tym co się urodziło w mojej głowie. Najczęściej projekty ulegają dość dużej metamorfozie , a tym razem jak pomyślałam tak zrobiłam ...

Najpierw całą powierzchnię szkatułki  dokładnie przeszlifowałam i pomalowałam białą farbą hybrydową Cadence  . Na wieko przykleiłam grafikę ( trochę przerobioną )  wydrukowaną na drukarce laserowej  i kilka razy polakierowałam , żeby się nie zniszczyła podczas dalszej pracy .
Cała reszta to efekt marmuru Cadence. Tym razem wykorzystałam farbę ze srebrnym efektem - niestety na zdjęciu tego tak dobrze nie widać , ale w słońcu  przepięknie lśni - a kryształowa gałeczka dodaje jeszcze jej blasku . 
Efekt ten można uzyskać różnymi farbami na różnych podłożach - dziewczynka nad wodą  , świeczki , marmurowe serce  , różowy marmur z motylkiem  , kamienne pudełko  .... 
Inne przykłady znajdziecie w chmurze na stronie - efekt marmuru . Chcąc zachować łączność między grafiką a przodem szuflady pędzelkiem podmalowałam elementy które są na wieku ...Kiedy już byłam zadowolona z efektu rozpoczęłam ostatni etap - wielokrotne lakierowanie i szlifowanie 



















czwartek, 18 października 2018

Obrus z pepco w oryginalnym opakowaniu - ecploding box


Zbliża się rocznica ślubu bardzo bliskich znajomych . Będąc w Pepco pomyślałam, że kupię im obrus - szybko wysłałam sms : różowy czy szary ? Odpowiedź : szary . 
No to kupiłam , ale po co pakować w zwykły papier jak można oryginalnie ....

Już dwa boxy za mną, więc bazę postanowiłam zrobić sama  i nawet się udało :) 
Środek nie jest skomplikowany , ale kto powiedział, że zawsze musi być. 

Na tych małych okrągłych karteczkach pojawią się wersety biblijne dotyczące małżeństwa oraz mini życzenia - mini , bo za dużo tam się nie zmieści ....






Exploding box dla kociarzy


Niedługo nasi bliscy mają rocznicę ślubu, a że uwielbiają koty - no, może Zosia uwielbia koty - postanowiłam życzenia złożyć w taki nietypowy sposób. 
Mam nadzieję, że niespodzianka się uda :) 
Skorzystałam z gotowej bazy w kolorze ecru oraz kolekcji zimowo - kotkowej :) 










Kuferek vintage

 

Piękna słoneczna jesień tego roku nastraja mnie nostalgicznie i tym razem poszłam w klimaty vintage. 

Kuferek ( 16/12/10 ) to  drewno średniej jakości z Empiku , którego nie polecam , choć po stworzeniu tej pracy całość wygląda nawet nawet ....

Dolną część pomalowałam moją ulubioną farbą akrylową raw umber firmy Phoenix , którą wykorzystuję często do postarzania prac, albo wtedy , gdy chcę pozostawić widoczne słoje drewna . Jest ona słabo kryjąca i dlatego idealnie nadaje się do takich prac, a kolor jest cudny , idealnie odzwierciedla sepię. 

Na wieko przykleiłam papier ryżowy  ITD, zalakierowałam ultramatem Bartka , po czym przykleiłam motyw serwetkowy wcześniej podmalowując białą farbą akrylową. 

Początkowo chciałam robić ramkę , ale doszłam do wniosku, że popsuje to klimat tej pracy , która ma sprawiać wrażenie starej, pogniecionej i trąconej czasem....
Nawet wstążkę i kokardkę  przetarłam pastą antyczną , aby ją przybrudzić .

No cóż - i to by było na tyle 











sobota, 13 października 2018

WARSZTATY z Karoliną - Lawendowy box


Dzisiaj wraz z ósemką przesympatycznych dziewczyn spędziłam  kreatywnie pięć godzin na warsztatach w Akademii rękodzieła w Łodzi - Nicnierobienie . 


Warsztaty przygotowała i prowadziła Karolina - bardzo ciepła, pomocna i twórcza kobietka. 

Jak zawsze , gdy przybyłam na miejsce były już przygotowane materiały do pracy


Zaraz sami się przekonacie jak z takich " ścinków" może powstać przepiękny BOX LAWENDOWY.

Pracę rozpoczęłyśmy od przygotowania zewnętrznej części boxu 
 najpierw dół


potem góra





Od teraz zaczęła się najlepsza część tej scrapowej zabawy - ozdabianie wnętrza 
Gdy były już gotowe  ścianki ...


....wzięłyśmy się za produkcję okien :) 





W międzyczasie przygotowałyśmy domeczek w stylu prowansalskim, jak na temat lawendy przystało. Zabawy było co niemiara :) 







Karolina każdą wolną chwilę - jeśli ją miała - wykorzystywała , żeby nam wszystko dokładnie wytłumaczyć i sprzedawała tajne sztuczki scrapowej twórczości 


...domek był prawie gotowy 



- prawie , bo brakowało trochę splashu i drobiazgów 



i już ....




Tak oto za mną nowe doświadczenie i kolejna dawka wiedzy w głowie 
Dziękuję Karolina za profesjonalne podejście do tematu i podzielenie się tajnikami , które ułatwiają pracę w scrapie , a Wam dziewczyny za sympatyczne towarzystwo .


i prywata z Paulinką - sŁodziakową (łódzka grupa decou ) dziewczynką :) 



A na koniec jak zwykle - muszę dołożyć kilka fotek mojego boxiku 😉😉😉