SKRZYNIA Z MOTYLAMI (przecierka , transfer , relief , decoupage )

Już dłuższy czas zabierałam się do zrobienia porządku z tymi skrzynkami . Są w fatalnym stanie - stare, brudne i brzydkie ( liczba mnoga, bo mam ich 3 ) .....



No i co by tu...a ponieważ kocham przeciereczki i nie mogę na tę chwilę się od nich uwolnić postanowiłam poczynić sobie kolejne cacuszko - przynajmniej tak mi się wydawało... Jak przygotowuję pracę do przecierki możecie przeczytać tutaj . Nie jest to skomplikowane, a zabawa fajna - ja lubię :) Jakiś czas temu kupiłam synowi plastikowe linijki z różnymi motywami do odrysowania - głównie sportowe , ale wśród nich znalazło się i to...



A że motylki u mnie fruwają od dłuższego czasu tym razem też zechciały usadowić się na mojej skrzyni . Zaopatrzyłam się  w końcu moją ulubioną masę szpachlową 



i przystąpiłam do działania - oto i to - surowe i gotowe do długiego ( czego najbardziej nie lubię, bo jestem niecierpliwa ) schnięcia 



A co do boczków - ha, to była jazda....zamierzenie było zupełnie inne, ale jak na złość wszystko wychodziło nie tak. Najpierw mi się serwetka z motywem motyla porwała, potem transfer wyszedł nie tak jak trzeba i musiałam go sztukować ( Vintage Home ).Na wybrakowaną klatkę zarzuciłam bukiet kwiatów, a na literkę E usiadł motylek, no i jeszcze tam jakaś ptaszyna się zakręciła.



 po czym stwierdziłam, że jednak zrobię inaczej ....ale suma sumarum wyszło to tak :




a druga strona to już inna wena 




Motylki jak wyschły zrobiłam tak , jak się robi przecierkę 



Na koniec suchym pędzlem z czarną farbą popstrykałam tam gdzie mi się chciało i moja stara skrzynia nabrała blasku - motylki zasiadły w towarzystwie kwiatuszków i zrobiło się wiosennie :)





Teraz muszę trochę odczekać, żeby nabrać weny na kolejne , a tymczasem do zobaczenia :)










Brak komentarzy:

Prześlij komentarz