niedziela, 23 października 2016

Szkatułka mix media



Może się zastanawiacie dlaczego w tytule posta pojawiła się nazwa " mix media " ? . Otóż , chodzi o to, że podczas pracy zostały wykorzystane różne techniki rękodzieła . Nie wiedziałam jak nazwać tę szkatułkę, dlatego postanowiłam napisać właśnie tak. Dzięki temu na przyszłość, kiedy przeczytacie - mix media -  będziecie wiedzieć o co chodzi. Ponieważ wzięło mnie na bejce, toteż dół szkatułki pomalowałam 3 kolorami - dąb , sosna oraz garappa ( ta ostatnia firmy Bartek ) . Może nie widać dokładnie , które elementy jakim kolorem są pomalowane, ale musicie mi uwierzyć na słowo, że tak jest - i jestem zadowolona , że udało się tak je połączyć bez granicy . Jak to się robi możecie sobie przeczytać w poprzednim poście szkatułka cieniowana bejcą Bartek  . 
Brzegi pokrywy  szkatułki pomalowałam niebieską farbą akrylową ( sama mieszałam kolor ) , po wyschnięciu świecowałam , i nałożyłam farbę kredową firmy Pentart - biały krem . Znowu czas.....schnięcie .....i papier ścierny 180 - aby powstała przecierka w stylu shabby chic . Środek to motyw serwetkowy - przyznam, że po raz pierwszy miałam problem z wtopieniem go w lakier, ponieważ okazało się po rozwarstwieniu serwetki, że motyw jest chropowaty , ale się udało. Nie wiem ile warstw lakieru położyłam, na zmianę ze szlifowaniem, ale dobrze, że mam lakier firmy Bartek, bo w innym przypadku, to chyba bym zrównała powierzchnię środka z brzegami :) :) 
Dekor na dolnej części wykonałam podobnie jak górę - wykorzystałam przecierkę oraz motyw serwetkowy . Środek pokrywy jak i dekor przyozdobiłam sznurkiem jutowym . 
Ponieważ lubię zdjęci, więc życzę miłego oglądania - i ewentualnie komentowania :)









sobota, 22 października 2016

Szkatułka cieniowana bejcą Bartek


Chyba niedługo znudzi Wam się czytać - mój pierwszy raz :) 
Co rusz pojawiają się nowe inspiracje . 
Tym razem po raz pierwszy wzięłam się za cieniowania bejcą. Pomyślicie sobie - czym, jak czym, ale cieniować bejcą ???  Większości z nas bejca kojarzy się z takimi kolorami jak drewno - dąb, sosna, orzech, mahoń ...itd. Otóż producent o pięknej nazwie Bartek ( mój syn też ma tak na imię ),  postanowił stworzyć pełną paletę barw bejcy, co dało ogromne możliwości pracy z drewnem . Po to, aby uzyskać kolor nie trzeba już sięgać tylko po farbę,ale piękną pracę można stworzyć właśnie przy użyciu owej bejcy. 
Poniżej pokazuję Wam efekt pracy z wykorzystaniem dwóch kolorów - popiel jasny, oraz popiel mroźny . 
Szkatułka została zrobiona przez mojego kolegę, i jak sami zapewne zauważycie jest cięta z różnych kawałków , co w przypadku bejcy ma duże znaczenie  ponieważ dokładnie widać , jak się układają słoje . W ścianie przedniej  oraz tylnej jest cięcie w poziomie , a w ścianach bocznych w pionie. 
Aby uzyskać efekt cieniowania wystarczy na linii brzegowej , gdzie stykają się dwie bejce , kilkakrotnie pociągnąć czystym pędzlem zamoczonym w zwykłej wodzie. W przypadku kiedy kolory są podobne ( jak u mnie w tej pracy ) zrobiłam to nakładając jaśniejszy kolor na ciemniejszy tak, aby linie brzegowe się zazębiały , czyli jakiej 0,5 cm .Wystarczyły dwa pociągnięcia i efekt gotowy . Oczywiście,  ponieważ robiłam to pierwszy raz, więc nie jest do doskonały efekt, i różnie na ściankach mi to wyszło, ale cóż...trening czyni mistrza :) Aha, ważna sprawa ...bejce muszą być mokre, inaczej linia brzegowa będzie się wyraźnie odznaczać .....Wieko szkatułki z jednej strony ozdobiłam motywem serwetkowym, i .... jak kto woli ( albo kwiatki, albo gładki ) 
Kiedy praca wyschła pociągnęłam lakierem Bartek ( rzadki, ale bardzo wydajny i szybko schnie - co w przypadku mojego braku cierpliwości jest rewelacyjne ) . Jest również samopoziomujący i nie widać pociągnięć pędzla. Wszelkie decory przykleiłam na niezawodny klej - Magik .
Sami sobie oceńcie jak to wyszło.










            do zobaczenia niebawem :) Kasia 

piątek, 14 października 2016

Filiżanka - lampion


No to zaszalałam. Ostatnio na jednej z grup , w których znajdują się zwariowane decoupażystki pojawiło się pytanie jak zrobić decou na szkle z wykorzystaniem spękań jednoskładnikowych. Oczywiście zaświeciło mi się zielone światło do kolejnego nowego doświadczenia. Już na szkle wielokrotnie pracowałam, ale nigdy w ten sposób. Przyznam, że pomocą był dla mnie krótki film, który obejrzałam na You Tube. W prosty sposób pokazano jak przyozdobić talerz . Ponieważ talerza nie zrobiłam ani razu, więc znalazłam talerzyk, ale też przypomniałam sobie , że przecież jest też filiżanka, i mogę stworzyć komplet. 
Zarówno talerz jak i filiżankę robiłam podobnie, więc nie będę się powtarzała dwukrotnie.
Z papieru ryżowego wydarłam moje kochane różyczki i przykleiłam je na klej do docoupage. Nie ukrywam, że pomagałam sobie tym razem suszarką, ponieważ nie mogłam się doczekać efektu końcowego - jak mi to wyjdzie :) 
Następnie na puste miejsca położyłam preparat do spękań jednoskładnikowych Pentart - i znów trzeba było chwilę poczekać. Na filmiku powiedziano ciekawą rzecz -  nie może całkiem wyschnąć , bo nie ładnie wyjdą spękania. Toteż na lekko wilgotny położyłam ( już po całości ) białą emalię akrylową, a gdy wyschła  miejsca gdzie spękała farba pokryłam złotą farbą i znów czekanie .
Gdy całkiem wszystko było suche, jeszcze raz całość pokryłam emalią białą akrylową . Kiedy farba sobie wolno schła- już bez mojego udziału zauważyłam, że jeszcze zaczyna pękać od środka , co stworzyło ciekawy efekt popękanego, starego szkła , bo też lekko przebijała złota farba .Doszłam do wniosku , że najlepiej będzie jak wykorzystam też lakier Vidaron, ponieważ on żółknie na białych powierzchniach, i w tym wypadku efekt jest świetny. 
Dziś rano zawoskowałam, aby nic mi się nie lepiło woskiem Stamperii , a środek filiżanki dla większego uroku pociągnęłam wax pastą Pentartu - zieleń. 








Tak sobie stała ta filiżanka i coś do mnie mówiła, ale nie mogłam jej zrozumieć. Dopiero, gdy się dłużej w nią wpatrywałam pojęłam , że mówi - ja chcę świecić.....Spełniłam jej życzenie i dodałam klimatu, podczas którego można tworzyć niezapomniane chwile :) 






środa, 12 października 2016

Świecznik z zastosowaniem bejcy Behandla

Dostałam od kolegi dwa klocuszki z otworem na świeczkę i czekały aż dotąd :) 


Kilka dni temu pojechałam do Ikei i zobaczyłam bejcę i oszalałam....

Najpierw wypróbowałam na sklejce 
 Home i wyszło cudnie 


I wystartowałam ze świecznikiem...


Sama bejca cudna, ale wydawał mi się taki nijaki , a nie chciałam przyćmić piękna tego koloru więc zrobiłam delikatny szablon używając szpachli do drewna Vidaron . Lekko pokryłam szablon wax pastą Pentart - białe złoto 
 Mam nadzieję, że się spodoba ...





niedziela, 9 października 2016

Prezent


Moja córcia niebawem ma ślub. Teraz jest taka moda, że młodzi albo sami przygotowują pierwszy taniec, albo korzystają z pomocy specjalistów. Taką specjalistką jest trenerka personalna Olga z Art Body - studio treningu personalnego w Łodzi. Fajna dziewczyna, która ma dużo serca i służy pomocą - czasem też bezinteresownie , bo ma z tego ogromną frajdę :) W związku z tym Daria poprosiła mnie, abym zrobiła dla niej prezent.  Wysłała mi zdjęcie, powiedziała jakie klimaty Olga lubi . Zdjęcie obrobiłam w programie , dałam do wydruku i gotowe.  
Ostatnio też dużo osób mnie pytało jak robię efekt baranka.

           Poniżej krótka prosta instrukcja : 
1. Nakładam na przedmiot  szpachlę do drewna Vidaron 


2. Szczeciniastym pędzlem "szarpię" masę tworząc wzór  


Maluję farbą akrylową i gotowe :)




pozostałe chusteczniki z tego roku można sobie pooglądać tutaj




niedziela, 2 października 2016

RĘKODZIEŁO na Eko Targu w Łodzi

Oto i my w całej okazałości :) Każda z nas jedyna w swoim rodzaju , niepowtarzalna , wyjątkowa. Łączy nas jedno - na pewno - zamiłowanie i pasja do tworzenia , wykorzystywania wyobraźni , aby innym sprawiać radość . Dajemy nowe życie przedmiotom codziennego użytku, zakładamy im szaty, w których czują się jak coś warte. Te zapomniane w kącie leżące zaczynają mieć swoje główne miejsce w salonach i innych ważnych miejscach. To się nazywa RĘKODZIEŁO.
Po raz pierwszy łódzkie Eko Targi wzięły  nas, rękodzielników pod swoje skrzydła. Łodzianie dobrze wiedzą, że w każdą sobotę mogą przyjść na OFF Piotrkowską i kupić dobre  i zdrowe jedzonko, ale dopiero w minioną sobotę 30 września mogli się również dowiedzieć , że rękodzieło polskie również warte jest doceniania i wspierania. Mało kto  zastanawia się nad tym, że kupując wyrób własny rękodzielnika  otrzymuje na własność coś, czego nie ma nikt na całym świecie. Ponad 8 miliardów ludzi, a TY możesz jako jedyny mieć coś, czego nie ma NIKT. Czasem trzeba zapłacić za unikaty wielkie miliony , a tu za niewielkie pieniążki stajesz się posiadaczem unikatu ....czy to nie jest warte przemyślenia ????? Jeśli tak, to zapraszam serdecznie na kolejne Eko Targi z udziałem rękodzielników - a poniżej zobaczcie, co tworzymy.....



Oprócz nas pojawili się inni , dla których praca rąk to sztuka , jakiej żadna maszyna nie jest w stanie odtworzyć. Oto i ich wyroby...( nie wszystkie )






Uważam ten dzień za bardzo udany i przyjemny , tym bardziej, że mój kochany mąż w międzyczasie posprzątał mieszkanie - odkurzył , pościerał kurze, umył okna i jeszcze przygotował pyszne jedzonko - placki ziemniaczane z kotletem w płatkach jaglanych z sosem meksykańkim .....
                             i jak go nie kochać :) .....
I oczywiście nie mogłam się powstrzymać - i ja kupiłam oryginalną, płaską butelką od przemiłych ludzi. Wlałam do niej trochę czerwonego wina , korek ,postawiłam świeczkę ....w wazonie świeża lawenda...ach, uwielbiam takie klimaty, a Wy ??? 



Zawsze możecie podzielić się swoimi spostrzeżeniami poniżej w komentarzach :) 
                                        KASIA :) 

czwartek, 29 września 2016

Butelka po Żywcu

Kolejna butelczyna wpadła mi w ręce - tzn. troche ich stoi na półce, ale znowu mi się kombinatorstwo załączyło - ha ha ha.
Oto moi drodzy jak wyglądała droga na szczyt :)
Posmarowałam butelkę klejem do decoupage , następnie przykleiłam sznurek w dwóch miejscach i poczekałam aż wyschnie. Pośrodku przykleiłam motyw kwiatowy z papieru ryżowego...i znów czekanie ( to jest najgorsza rzecz w decou - czekanie aż coś wyschnie - jak ja tego nie znoszę ) . Zupełnie mi się to nie podobało, więc masę szpachlowa do drewna  Vidaron i pociapałm między sznurkami tak, żeby oczywiście  nie zasłonić motywu . Znowu mi nie pasowało...jakieś takie ponure było....najlepiej rozjaśnić bielą, ale tu biel zupełnie nie pasowała, więc pokombinowałam z kolorkiem i wyszedł mi delikatny jasny beż - delikatnie pędzlem gąbkowym potarłam po brzegach szpachli i sznurka. Gdzieniegdzie więcej tej farby się nałozyło, a żeby stworzyć efekt sopla dałam potem więcej lakieru niż zwykle....i to by było na tyle :)




pozostałe butelki i inne szklane cuda wianki znajdziecie na  tej  stronie 


Zakochani w ogrodzie - decoupage na podobraziu

Beatki Rudeckiej kupiłam trochę papierów ryżowych i dostałam kilka gratisów. Piękne, ale jeden z nich to zupełnie nie moja bajka. Nie wiedziałam co z tym zrobić , ale....patrzę, a ja mam 2 podobrazia A4 , i ten motyw też jest A4 - lux, myślę sobie, a co tam...każda potwora znajdzie swego amatora - ha ha ha....rameczkę z koronki papierowej trzasnęłam i ...nawet nawet mi to wyszło :) 
To jest bardzo proste - przykleiłam motyw laskierem  Altax trzykrotnie . Jak wyschło przykleiłam koronkę wzmacniając klejem Magig i już - gotowe :) 



To jest kolejna próba na podobraziu - pozostałe są tutaj