wtorek, 17 lipca 2018

Chustecznik z hortensją w stylu vintage


Po ośmiu miesiącach przyszedł czas na kolejny chustecznik - ostatni najdłużej mieszkał w moim domku, ale ktoś go pokochał i wiem, że tam będzie mu dobrze 😉😉😉 
Ostatnimi czasy moje serce mocno zabiło w stronę hortensji. Dostałam na ich punkcie jakiegoś bzika , bo nie umiem przejść obok nich - są tak cudne w swojej ferii barw, że trudno im się oprzeć . W związku z tym postanowiłam , że zagoszczą na moim parapecie - na jak długo nie wiem, ale z pewnością trochę muszą nacieszyć moje oko ...

Pomysł początkowo był zupełnie inny, ale ponieważ zrobiłam błąd w obliczeniach - okazało się, że wyliczyłam o 1 cm za mało, więc zaczęłam kombinować co by tu zrobić, żebym nie musiała ponownie iść do ksero i robić wydruków .... 

Całość pomalowałam waniliową farbą akrylową i przykleiłam grafiki na wszystkich czterech bokach  klejem  do decoupage Starwax . Oczywiście wielokrotnie lakierowałam ultramatem Bartka  , pomiędzy warstwami szlifując papierem ściernym - 180, 240, 330 . 


Na boczku , gdzie otwiera się chustecznik dopasowałam grafikę tak, aby motyw ładnie zgrał się z otworem 



Nad grafiką zamieściłam dekory wykonane Modeliermasse przy pomocy foremki silikonowej . Pomalowałam je i przecierałam różnymi pastami postarzającymi - stare złoto, białe złoto, cooper i troszkę wax Dora w kolorze czerni .




Natomiast góra  to zwykłe  spękania dwuskładnikowe Pentartu przetarte pastą antyczną i zawoskowane - szczerze mówiąc wosk jeszcze się utwardza ... Zależało mi na tym żeby stworzyć wrażenie bardzo starej powierzchni, ale na zdjęciu nie umiem tego Wam pokazać ... w dotyku jest nierównomierna i tępa .



I tak powstał mój kolejny parapetowy gadżet - bardzo pomocny nie tylko wtedy jak gile lecą z nosa - moje chłopaki podczas obiadów notorycznie z niego korzystają 😂😂😂😂 ... bo prowadzę ostrą kuchnię 😃






poniedziałek, 16 lipca 2018

Mały Książe



Drogi czytelniku , jeśli nie  czytałeś tej cudnej książki to szybko po nią sięgaj, a zobaczysz , że nie odłożysz jej póki nie skończysz ..... 
Właśnie  o tym kilka dni temu przekonał się mój syn - nie było nic ważne ...ani telefon, ani komputer, ani koledzy na orliku .... a ja byłam w totalnym szoku .

Ponieważ Mały Książe przemieszcza się w kosmosie, więc grafika nie powinna nikogo zaskoczyć .
 Otrzymałam ją od koleżanki, która bardzo chciała, abym jej zrobiła pudełeczko w tych klimatach. Przyznam, że miałam różne pomysły, ale ostatecznie stwierdziłam, że nie można tego przekombinować. Dół miał zostać iście czarny ( pomalowałam go czarną farbą hybrydową ) , ale za mocno rzucał się w oczy, więc bardzo nieudolnie przekształciłam go w niebo - sama przyznaję, że te gwiazdki ręcznie malowane są z lekka niedoskonałe, ale zrobiłam co mogłam 😊😊
I jeszcze miałam jeden dylemat - lakier ...... połysk, czy mat..... 
Wierzcie mi, że mat zupełnie nie oddawał piękna tego co się dzieje na tej pracy, Ja sama jestem z niej ogólnie mega dumna , a Wy też możecie napisać co o niej sądzicie . 





 Byłam bardzo zaskoczona tym, jak trudno zrobić dobre zdjęcie takiej pracy ....

niedziela, 15 lipca 2018

Dwustronna kartka mix media w romantycznej odsłonie


Chyba mnie to wciąga - i nawet mi się podoba 😊😊😊

Tym razem nie na drewienku, lecz na bardzo twardej białej tekturze .Najpierw położyłam białe gesso, żeby zwiększyć przyczepność dla masy szpachlowej, którą wykorzystałam do odbicia stempla.
Dość szybko masa wyschła, więc machnęłam błękitną kredówką daily art , a potem dla podkreślenia wzorów sięgnęłam po turkusową wax pastę Pentartu oraz czarną pastę Dora efekt Cadence .
Cała reszta po tej stronie to elementy do scrapu  pokryte na koniec białym gesso, żeby zgasić ich intensywne kolory .....








 Po drugiej stronie trzeba było zrobić miejsce na kilka miłych słów, więc podobnie jak w poprzedniej kartce stworzonej na drewienku zrobiłam kieszonkę z papieru do scrapu, ale tym razem powierzchnię przetarłam czarną farbą metodą suchego pędzla. Kilka stempelków na osobnej kartce tekturowej po jednej stronie - dla zmyłki , bo druga strona jest zupełnie czysta 😃😃😃




I jak się podoba ? 

sobota, 14 lipca 2018

Miłość wyrażona w słowach


Witajcie kochani 
No i się stało ...kartki uwielbiam robić, ale monotonia tworzenia tylko z papierem w roli głównej trochę mnie znudziło, więc postanowiłam pokombinować - jak to ja 😉😉

Drewienko pomalowałam białą farbą hybrydową , potem wosk i na koniec vintage legend Cadence  - to jest prosta metoda na stworzenie efektu starej, zdartej farby ....
Serduszko - też drewniane pokryłam dość grubo pastą shabby chic Cadence , tak, aby stworzyć grubszą strukturę 


Zastanawiałam się jak zrobić kieszonkę , do której można byłoby coś wrzucić i wymyśliłam, że przykleję koronkę tak, aby zewnętrzna część była luźna - i wyszło nawet fajnie 


No to miejsce na małe co-nie-co już mamy ....
Teraz czas na trochę scrapu - cały czas się uczę tworzyć kompozycję, więc wybaczcie , jeśli nie do końca będzie to zgodne z Waszymi oczekiwaniami 


Wszystko dobrze, ale gdzie miejsce na życzenia ????
Otóż z drugiej strony 😉😉😉

Na pomalowaną powierzchnię ( również hybryda Cadence - moja ulubiona farba ) przykleiłam za pomocą taśmy piankowej kieszonkę , którą wycięłam tak, aby widać było, że w środku jest bilecik z miejscem na życzenia .... 

   

Piórko to stempelek - nie da się go wyciągnąć 😁😁


I tak powstała moja propozycja - alternatywa dla okazania miłości ukochanej 
Co Wy na to ? 





poniedziałek, 9 lipca 2018

Róże w śmietankowej otulinie



Ponieważ moje prace zazwyczaj są albo pobrudzone, albo stargane czasem , postanowiłam wziąć na klatę wyzwanie jednej z koleżanek, która poprosiła , abym spróbowała zrobić coś " czystego ". Co prawda bielusieńkie nie jest, ale z pewnością nie ma tu grama środków postarzających ...

Na wieku jest piękna i delikatna serwetka została przyklejona w typowy dla decoupage sposób. Klej , serwetka ( trzecia warstwa ) oraz tona lakieru Bartek - połysk , a pomiędzy nim szlif papierem ściernym . Początkujących w tej technice odsyłam TUTAJ . Boczki górnej części pudełka pomalowałam farbą akrylową Phoenix w kolorze titanium buff - nr 206, która idealnie pasuje do tła na serwetce . Dół to szablon różyczek do którego wykorzystałam szpachlę do drewna i pomalowałam białą farbą hybrydową Cadence . 
Niewiele ale wierzcie mi , ze wiele mnie kosztowało , aby tego nie zepsuć ......




Myślę, że ta gałeczka dodaje niesamowitego uroku
 - przynajmniej dla mnie -









niedziela, 8 lipca 2018

Zakazany owoc


Dawno , dawno temu dwoje ludzi złamali prawo Najwyższego do decydowania o tym co dla ludzi jest dobre , a co złe . Co za tym idzie zjedli zakazany owoc skazując ludzkość na pęty grzechu i niedoskonałości. Na szczęście w swej wielkiej miłości Stwórca poświęcił swojego ukochanego syna, a on z wolnej woli oddał za nas swoje życie okupując to cierniami i śmiercią.....

Takie było przesłanie mojej pracy, która pojawiła się w wyzwaniu 
DAWNO DAWNO DAWNO TEMU.....

Na drewniane serducho przykleiłam klejem do decoupage grafikę po czym całość podmalowałam czarną farbą hybrydową Cadence , aby nic nie rozpraszało głównego motywu jakim jest owoc w pętach kolczastego drutu . Wiele warstw lakieru i szlif spowodowało, że płaszczyzna jest idealnie gładka . Boki przetarłam  pastą postarzającą Pentartu w kolorze antycznego złota , a jako symbol korony cierniowej wykorzystałam siatkę hodowlaną ...
I to by było na tyle :) 
Bardzo dziękuję wszystkim, którym praca się spodobała i na nią głosowali 








A na koniec praca podświetlona zielonym światłem ....